Przydacz chwali Magyara. "Nie jest aż tak naiwny politycznie, jak Tusk"
Premier Węgier Peter Magyar przebywał w środę z wizytą w Warszawie. Spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem oraz prezydentem Karolem Nawrockim.
Magyar w Warszawie. Spotkał się z Tuskiem i Nawrockim
Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, powiedział w Polsat News, że "dzisiejsze spotkanie w Belwederze potwierdza to, że relacje są dobre i pozostaną dobre".
– I chyba nie ma potrzeby, aby pan premier zaprzągał zaprzyjaźnione państwa, rządy i narody do swojej małej PR-owskiej zagrywki, do swojej polityki wewnętrznej. Pozostawmy za zasłoną milczenia te próby wykorzystywania sytuacji przez pana premiera – mówił Marcin Przydacz, komentując słowa Donalda Tuska skierowane do Magyara podczas konferencji.
Donald Tusk powiedział po spotkaniu: "Peter, przyjacielu, jesteśmy wszyscy bardzo wzruszeni w Polsce, no prawie wszyscy". – Przez długie miesiące obserwowaliśmy z narastającą emocją i nadzieją przebieg zdarzeń w twojej ojczyźnie. Nie lubię górnolotnych sformułowań, ale twoje historyczne zwycięstwo to nie tylko powrót Węgier do Europy, ale także znak nadziei dla milionów ludzi – dodał szef rządu.
O czym rozmawiał Nawrocki z Magyarem?
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej ocenił, że rozmowa Petera Magyara z prezydentem Karolem Nawrockim była bardziej profesjonalna.
– Pragmatyczna, skoncentrowana na interesach, a nie na małych geścikach, emocjach i fotografiach. Tak trochę, mam wrażenie, inaczej niż w Kancelarii Premiera – u nas profesjonalizm, a tam pełen infantylizm – dodał.
Marcin Przydacz ocenił, że spotkanie było "profesjonalnie, ale też oczywiście było ciepło".
– Było miejscami, nawet powiedziałbym wesoło. Więc nawet w sytuacji, w której pan premier życzyłby sobie jakichś napięć, to nie z nami ta gra. Podchodzimy do tego bardzo profesjonalnie. Myślę, że pan premier Peter Magyar też nie chce wchodzić w nasze wewnętrzne spory. Życzyłbym panu premierowi Tuskowi więcej profesjonalizmu, a mniej wewnętrznej politycznej emocji – dodał.
Mówiąc o tym, jakie tematy poruszono podczas rozmowy, Marcin Przydacz powiedział, że "była rozmowa o Rosji, była rozmowa o jej agresywnej polityce".
– Była rozmowa także o przyszłości Europy, o tym jak podchodzić do tych największych wyzwań. I zdaje się pan premier Peter Magyar nie jest aż tak naiwny politycznie jak Donald Tusk. Jeśli chodzi o politykę wewnątrz Unii Europejskiej, dużo lepiej to widzi – stwierdził.
Dodał, że poruszono kwestię współpracy w regionie Trójmorza, bo "prezydentowi Karolowi Nawrockiemu na tym bardzo zależy".